Ładunek wybuchowy był umieszczony przy wyjściu ze stacji metra położonej przy uniwersytecie.

To kolejna eksplozja przed kairskim uniwersytetem od obalenia prezydenta Mohammeda Mursiego w 2013 roku. Poprzednia, w listopadzie zeszłego roku, raniła pięciu policjantów.

Dotychczas nikt nie przyznał się do ataków. Za wcześniejsze eksplozje odpowiedzialność ponosiło ugrupowanie Ajnad Misr (Żołnierze Egiptu).