Nieletni bliźniacy mieli dzisiaj odlecieć do Turcji, a stamtąd przedostać się do Syrii. Liczyli, że w ciągu Wielkiego Tygodnia, podczas którego panuje duży ruch na lotniskach, nie zwrócą na siebie uwagi.

Policja podejrzewa, że za ich radykalizację odpowiada matka. To ona miała namówić na wyjazd do Syrii ich starszego brata, który zginął przed rokiem na froncie. Należał do Harakat Szam al-Islam - Islamskiego Ruchu Lewantu - organizacji terrorystycznej, która zrzesza przede wszystkim Marokańczyków.

Zdaniem sąsiadów aresztowanej rodziny, bliźniacy zmienili się od powrotu z wakacji. Rzucili naukę i wyjechali do szkoły Koranu do Maroka, z której niedawno wrócili.

Jest to czwarta w tym roku akcja hiszpańskiej policji przeciwko dżihadystom. Zdaniem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, na frontach w Syrii i Iraku walczy stu obywateli Hiszpanii.

CZYTAJ TEŻ: Terroryści chcą zabić gospodarkę. Ile kosztują zamachy? >>>