Proces oskarżonego o udział w zamachu bombowym w Bostonie Dżochara Carnajewa wkroczył w finałową fazę. Po mowach końcowych prokuratora i obrońcy,
obrady rozpoczęła ława przysięgłych. Dżochar Carnajew jest oskarżony o przeprowadzenie w kwietniu 2013 roku  zamachu, w którym zginęły trzy osoby a ponad 260 zostało rannych.

Podczas trwającego od początku stycznia procesu obrońcy nie kwestionowali, że zdetonował on bombę na mecie bostońskiego maratonu. Przekonywali jednak, że
działał pod wpływem starszego brata Tamerlana, który zginął później w strzelaninie z policją. Prokuratorzy federalni dowodzili, że Dżochar Carnajew też miał radykalne poglądy i że z pełną świadomością brał udział w zamachu. Oskarżonemu postawiono łącznie 30 zarzutów.

W pierwszej części rozpoczętych dziś obrad dwunastoosobowa ława przysięgłych zdecyduje o winie bądź niewinności Carnajewa. Następnie będzie musiała zdecydować czy skazać go na śmierć czy na dożywocie bez prawa do zwolnienia warunkowego. 

ZOBACZ TAKŻE: Drugi zamachowiec z Bostonu jest ciężko ranny>>>