"Wywiad ze Słońcem Narodu" poszybował do Korei Północnej. Południowokoreański działacz społeczny na granicy koreańskiej wypuścił balony, do których przymocowane były m.in. płyty DVD z filmem stanowiącym parodię z północnokoreańskiego reżimu. Zapowiedź zorganizowania akcji przez południowokoreańskiego aktywistę Li Min Boka wywołała zdecydowaną reakcję Korei Północnej. Pjongjang groził zestrzeliwaniem balonów nad koreańską granicą. Działacz społeczny poinformował dziś, że operację wypuszczania balonów przeprowadzono czterokrotnie - po raz ostatni w sobotę. Do napełnionych helem balonów przymocowane były płyty DVD z filmem "Wywiad ze Słońcem Narodu", a także ulotki demaskujące północnokoreański reżim oraz jednodolarowe banknoty.

Do akcji sceptycznie odnoszą się południowokoreańskie władze, które zwracają uwagę, że w przeszłości wypuszczanie balonów prowadziło do incydentów zbrojnych na granicy koreańskiej. Parodia północnokoreańskiego przywódcy była też przyczyną poważnego ataku hakerów na amerykańskie studio filmowe Sony Pictures, które wyprodukowało film. Amerykańskie władze uznają, że atak był przeprowadzony na zlecenie Pjongjangu. 

ZOBACZ TAKŻE: Eksperymenty medyczne i czystki. Kim buduje idealną "Koreę">>>