Fińskie siły zbrojne wystrzeliły w stronę podejrzanej jednostki ostrzegawcze ładunki głębinowe.

Jesteśmy przekonani, że był to okręt podwodny, który nie powinna się tam znajdować - powiedział minister obrony Finlandii Carl Haglund. Podkreślił, że sprawa jest poważana, gdyż doszło do naruszenia wód terytorialnych. Dodał, że na razie nie wiadomo jaka to była jednostka. Obiecał, że wstępny raport w tej sprawie ma być gotowy za kilka dni. 

W październiku ubiegłego roku tajemniczy obiekt podwodny zaobserwowano na wodach terytorialnych Szwecji, w pobliżu Sztokholmu. Mimo akcji na szeroką skalę nie udało się zidentyfikować jednostki.

Po dzisiejszym zdarzeniu kraje skandynawskie podjęły natychmiastową decyzję o wymianie informacji o przestrzeni wodnej i powietrznej. Zaostrzono też środki obrony przed ewentualnymi cyberatakami.

W kwietniu Norwegia, Szwecja, Dania, Islandia i Finlandia zapowiedziały wspólne operacje i szkolenia wojskowe.