Amnesty International donosi o przerażających zbrodniach dokonywanych na cywilach w drugim co do wielkości mieście Syrii - Aleppo. Według raportu organizacji, zarówno wojska rządowe, jak i rebelianci codziennie popełniają tam zbrodnie wojenne.

W ostatnich tygodniach armia Baszara al-Asada nasiliła bombardowania Aleppo, w odpowiedzi na ofensywę powstańców. W niedzielę co najmniej 10 osób zginęło w ataku z użyciem bomb beczkowych, zakazanych przez ONZ. Spadły one na przedszkole. Wśród zabitych jest czworo dzieci i nauczyciel. Według Amnesty International, bombami ostrzelano także co najmniej 14 bazarów, 23 meczety, 17 szpitali i trzy szkoły. Większość zabitych to cywile. W atakach bomb beczkowych zginęło ponad 3 tysiące cywilów i 35 rebeliantów.

Według Amnesty International, dowody wskazują na to, że naloty wojsk Asada na Aleppo są specjalnie wymierzone w ludność cywilną. Rebelianci również są oskarżani o zbrodnie wojenne i używanie wyrzutni rakietowych domowej produkcji, wypełnionych kanistrami z gazem. W zeszłym roku ich ofiarą padło co najmniej 600 cywilów. Od 2012 roku Aleppo jest podzielone między siły rządowe i powstańcze. Większa część miasta, które przed wojną stanowiła finansowe centrum Syrii, została zniszczona. 

ZOBACZ TAKŻE: Syria używa zakazanych bomb beczkowych? Raport obrońców praw człowieka>>>