Wycieczkowiec po zatonięciu wywrócił się do góry dnem. Nocą ze środy na czwartek zakończyła się operacja wycinania w dnie kadłuba otworu, dzięki któremu nurkowie będą mogli dostać się na niższe pokłady zatopionej jednostki.

Zlokalizowaliśmy kilka miejsc, w których ofiary mają największe szanse na przeżycie. Nocą rozpoczęliśmy przeszukiwanie statku, ale na razie bez rezultatów - powiedział wiceminister transportu Chin He Jianzhong.

Obszar poszukiwań rozszerzono do 220 kilometrów w dół Jangcy. Wczoraj ciała odnaleziono bowiem w odległości 50 kilometrów od miejsca katastrofy.

To największa tego typu tragedia w Chinach od prawie 70 lat. Dla władz to także o tyle wrażliwy moment, że zbiega się w czasie z 26 rocznicą masakry na Tiananmen, która w Chinach jest tematem tabu. 

ZOBACZ TEŻ: Na Bałtyku zatonął jacht z polską załogą. Jedna osoba nie żyje>>>