Jeszcze przed decyzją parlamentu, premier Aleksis Tsipras oświadczył, że "grecki naród podniesie się i powie zdecydowanie NIE ultimatum wierzycieli".

Wczoraj, na nadzwyczajnym spotkaniu w Brukseli, ministrowie państw strefy euro nie zgodzili się na przekazanie Grecji ponad 7 miliardów euro i przedłużenie programu pomocowego o miesiąc.

Tymczasem już we wtorek Grecja może ogłosić niewypłacalność. Sytuacja gospodarcza kraju jest głównym tematem w greckich mediach. Kanały telewizyjne pokazują ludzi stojących w kolejkach do bankomatów.

Jednak na greckiej wyspie Limnos, gdzie przebywa korespondent Polskiego Radia, nie widać oznak paniki. Życie toczy się leniwym, wakacyjnym rytmem. Sklepy pracują normalnie, akceptują karty kredytowe, a przed bankomatami nie widać kolejek.

CZYTAJ TEŻ: "Bankructwo Grecji uderzyłoby w Polskę". Opinia eksperta >>>