Za zły projekt lotniska spotkała go śmierć. W Korei Północnej stracono Ma Won Chuna, głównego architekta nowego lotniska w Pjongjangu. Choć według magazynu "The Diplomat" do egzekucji doszło w listopadzie 2014, sprawa wyszła na jaw teraz w związku z otwarciem przez Kim Dzong Una nowego budynku lotniska w stolicy Korei Północnej.  Państwowa agencja informacyjna KCNA pokazała 30 zdjęć, na których koreański przywódca wraz ze swoją żoną i grupą partyjnych oficjeli wizytuje nowy terminal. Na zdjęciach udostępnionych przez państwowe media nie ma jednak Ma Won Chuna, odpowiedzialnego za przebudowę lotniska.

Według "The Diplomat" został on zgładzony w listopadzie ubiegłego roku wraz z pięcioma innymi wysokimi rangą urzędnikami za korupcję i niestosowanie się do poleceń. Jednak na rzeczywisty powód czystki mogą wskazywać doniesienia z tamtego okresu mówiące o niezadowoleniu Kim Dzong Una z przebiegu prac. Dopatrzył się on błędów w ostatniej fazie konstrukcji drugiego terminalu. Północnokoreański dyktator zwracał uwagę na to, że projektanci nie pamiętali o partyjnej idei architektonicznego piękna.  W przeszklonym budynku znalazło się miejsce dla sklepu z biżuterią, baru, apteki a także czekoladowej fontanny i innych luksusów, niedostępnych dla przeciętnego Koreańczyka z Północy. Nie wiadomo skąd rząd Kim Dzong Una zdobył środki na modernizację lotniska.
Przebudowany terminal ma zostać otwarty w najbliższym tygodniu. Będzie przyjmował loty z Chin i Rosji.

ZOBACZ TAKŻE: Spierał się z Kim Dzong Unem. Został stracony>>>