Wymierzając Brukseli siarczysty policzek, Grecja nastraszyła całą Europę. Tak rezultat greckiego referendum podsumowuje prasa we Włoszech. Europa znalazła się w greckim labiryncie - pisze "Corriere della Sera". Po pięcioletniej agonii, Grecja Aleksisa Tsiprasa dokonała największego przełomu w 65-letniej historii integracji europejskiej. Mediolański dziennik zwraca uwagę, że w UE, która była pochłonięta do tej pory sprawami krajów członkowskich, wydarzyło się nagle coś, co interesuje także innych i ma rzeczywiście wymiar "europejski".

Dramat Grecji ogarnął inne kraje w sposób bezprecedensowy i tym się tłumaczy też, dlaczego umowa z Atenami była do tej pory niemożliwa. Wierzyciele Grecji, na czele z Niemcami, usiłowali ukarać ją za brak odpowiedzialności także z obawy, że jej polityka antysystemowa znajdzie naśladowców. Ponieważ Tsipras wybrał skok w ciemność - konkluduje największy włoski dziennik - odpowiedzialnością musi dziś wykazać się ten, kto jest najsilniejszy w Europie.