Grecja poprosiła o 3-letni pakiet pomocowy. Zadeklarowała też, że zaakceptuje część warunków narzuconych przez wierzycieli w zamian za pieniądze. Tak wynika z listu wysłanego przez rząd w Atenach do przedstawicieli eurolandu.

Greckie władze nie sprecyzowały, jak duża miałaby to być pomoc. Nie ma też mowy o szczegółach reform. W jednostronicowym liście napisały, że zgadzają się na zmiany w systemie podatkowym i emerytalnym i że mogą je zacząć wprowadzać od przyszłego tygodnia. Na przysłanie konkretnych propozycji reform i oszczędności Ateny mają czas do piątkowego poranka, zanim eurokraci rozpoczną prace. Wtedy greckimi planami zajmą się ministrowie finansów strefy euro, a na razie list analizują eksperci.

Wysłanie listu z deklaracjami to pierwszy krok na drodze do spełnienia żądań międzynarodowych kredytodawców. Wczoraj na szczycie eurolandu Ateny otrzymały ultimatum. Do niedzieli ma być porozumienie z wierzycielami co do reform i oszczędności, w przeciwnym razie Europejski Bank Centralny odetnie greckie banki od ratunkowych pożyczek, Grecja będzie zmuszona przyjąć drachmę i opuścić strefę euro.