Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej twierdzi, że Ukrainka naprowadziła ogień artyleryjski na ekipę rosyjskich dziennikarze. W wyniku ostrzału zginęło dwóch pracowników rosyjskiej telewizji. Tymczasem, jej adwokat Ilia Nowikow przekonuje, że wszystkie dowody zostały sfabrykowane, a sam proces nie będzie uczciwy.

Ona zdaje sobie sprawę, jak ważny jest ten proces dla Ukrainy. Wie, że rodacy traktują jej postawę w tym procesie jak symbol przeciwstawienia się Rosji. Jeśli Sawczenko uda się ocalić nadzieję, to i Ukrainie uda się obronić przed rosyjską agresją - wyjaśnił w rozmowie z Polskim Radiem adwokat.

Ilia Nowikow dodaje, że cały zespół obrońców i oskarżona zdają sobie sprawę, że nie niezależnie od dowodów, nie uda się uzyskać uniewinnienia dla Ukrainki.

Grając z szulerem, nie należy mieć nadziei na zwycięstwo, ale można innym coś udowodnić i ona tak podchodzi do tego procesu - dodał rosyjski obrońca.

Nadii Sawczenko grozi do 25 lat łagru.