Fakt, że ta decyzja będzie dotyczyć również polskich pociągów Intercity relacji Warszawa-Kraków-Budapeszt, potwierdziła IAR Beata Czemerajda z biura prasowego PKP Intercity. Składy dojadą tylko do stacji granicznej i tam będą zatrzymywane. Dalej pasażerowie będą mogli skorzystać z komunikacji zastępczej lub kolei regionalnych. - Czekamy na informacje od naszego węgierskiego partnera - dodała rozmówczyni IAR.

Beata Czemerajda zaznaczyła, że osoby które z powodu utrudnień chcą zrezygnować z podróży, mogą zgodnie ze zwykłą procedurą zwrócić bilety do kas, bez żadnych dodatkowych potrąceń.

Pociągi nie wyjadą z Węgier na Zachód

Utrudnienia i ograniczenia mają obowiązywać również dla składów opuszczających kraj. Węgierskie koleje poinformowały, że ze względów bezpieczeństwa zawieszone aż do odwołania będą bezpośrednie połączenia kolejowe do krajów Europy Zachodniej. W tym te, na które liczą koczujący na dworcu imigranci, czyli w stronę Niemiec i Austrii.

Tymczasem z dworca Keleti w Budapeszcie odjechał w stronę austriackiej granicy pierwszy od poniedziałku pociąg z uchodźcami. Na jego pokład wsiadło około 300 osób - są to imigranci, którzy postanowili skorzystać z uruchomionych dziś połączeń krajowych. Pociąg, który tuż przed południem opuścił stolicę Węgier, odjechał na zachód, w kierunku miejscowości Szombathely i Sopron. Obie znajdują się bezpośrednio przy granicy z Austrią. Odjazd pociągu został na dworcu przywitany gromkimi oklaskami i okrzykami radości.