Szef Rady Europejskiej dołączył do tych, którzy ostatnio wywierają presję na kraje niechętne imigrantom. To państwa z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polska bronią się przed przyjmowaniem kolejnych uchodźców.

- Kraje, które nie są bezpośrednio dotknięte kryzysem, ale doświadczyły unijnej solidarności w przeszłości, powinny ją okazać teraz - powiedział Donald Tusk. Ale szef Rady Europejskiej uważa, że decyzja o przyjmowaniu imigrantów powinna być dobrowolna. I dobrą wolą powinni już wkrótce wykazać się unijni liderzy.

Z kolei obowiązkowego podziału chce Komisja Europejska. W przyszłym tygodniu przedstawi kolejny plan rozwiązania kryzysu. Jej rzeczniczka Natasha Bertaud nie potwierdziła jednak powtarzającej się informacji, że Bruksela zaproponuje podział 120 tysięcy uchodźców między unijne kraje.

- Analizujemy, jak można jeszcze pomóc krajom zmagającym się z presją migracyjną. Jest oczywiste, że nasze wcześniejsze propozycje to był dopiero początek - dodała.

Komisja Europejska w maju zaproponowała przyjęcie 60 tysięcy uchodźców, ale kraje członkowskie do tej pory zadeklarowały przyjęcie 55 tysięcy. Według Brukseli to potwierdzenie, że dobrowolny podział nie sprawdził się i konieczne są obowiązkowe limity. W przyszłym tygodniu Komisja Europejska chce zaproponować stały i automatyczny podział imigrantów między kraje członkowskie.