Według propozycji Komisji Polska ma być czwartym państwem przyjmującym największą liczbę uchodźców, po Niemczech, Francji i Hiszpanii. Bruksela brała pod uwagę zamożność kraju, liczbę mieszkańców i dotychczasową politykę azylową. Oprócz szybkiego przyjęcia uchodźców, którzy są obecnie w Grecji, we Włoszech i na Węgrzech, Komisja chce ustalenia na przyszłość stałego systemu przyjmowania imigrantów. Każdy kraj otrzymałby 6 tysięcy euro za osobę. Pozostałe koszty utrzymania uchodźców, a później sprowadzonych rodzin, byłyby pokrywane z budżetów krajowych.

Jest możliwość, by w sytuacjach nadzwyczajnych kraje wstrzymały przyjmowanie uchodźców pod warunkiem, że przekażą wpłaty do specjalnego funduszu. Z informacji Polskiego Radia wynika, że ma to być 0,02 procent PKB. Sprawa przyjmowania uchodźców dzieli unijne kraje, o zgodę wczoraj apelował szef Rady Europejskiej.

Wzywam wszystkich przywódców by zwiększyli wysiłki, by Unia mogła poradzić sobie z bezprecedensową falę migracji - mówił Donald Tusk. Szef Rady na razie wstrzymuje się ze zwołaniem nadzwyczajnego szczytu, mimo apeli z wielu stolic.

Na razie planem Komisji Europejskiej dotyczącym przyjmowania uchodźców zajmą się unijni ministrowie spraw wewnętrznych w najbliższych poniedziałek. Plan ma być przyjęty większością głosów, chyba że sprawa trafi na unijny szczyt, gdzie wymagana jest jednomyślność.

Czy Polska powinna przyjąć uchodźców z Syrii?