Większość imigrantów, którzy chcą osiedlić się w Szwecji, przybywa do Malmö. Tylko w tym tygodniu ich szacowana liczba to 2 tysiące osób. Dostają się do tego kraju przez most nad cieśniną Sund. Dziś po raz pierwszy kilkaset osób przypłynęło promami. Według przedstawiciela armatora, wszyscy mieli bilety, za które zapłacili sami lub za pieniądze, które dostali w Niemczech, a podróż przebiegła bez incydentów.

Na promach nie ma kontroli paszportów, dlatego imigrantom, którzy często nie mają dokumentów, jest łatwiej przemieszczać się do wybranych krajów tą drogą. Ze względu na przepisy, droga lotnicza jest dla nich niedostępna - chyba że któreś linie zorganizują transport specjalny.

Szwedzki rząd zapowiedział działania, mające sprzyjać szybkiej integracji uchodźców. Gminy, które zajmują się przybyszami, dostaną więcej pieniędzy. Premier Stefan Löfven powiedział wczoraj, że Szwecja potrzebuje imigrantów, bo społeczeństwo się starzeje i wkrótce w wielu sektorach zabraknie specjalistów, wśród uchodźców jest zaś wielu wykształconych ludzi.