Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker podkreślił, że decyzja władz w Berlinie pokazuje, że trzeba pilnie rozwiązać kryzys migracyjny. Bruksela zaproponowała przed kilkoma dniami przyjęcie 160 tysięcy uchodźców. Jutro projektem zajmą się unijni ministrowie spraw wewnętrznych.

Szef Komisji dzwonił dziś do przywódców tych państw, które nie chcą się zgodzić na narzucone przez Brukselę decyzje, czyli ilu imigrantów poszczególne rządy mają przyjąć. W tej grupie są przede wszystkim państwa Europy Środkowo-Wschodniej. Jean-Claude Juncker miał namawiać liderów, by zaakceptowali jego propozycje. Jutro szef Komisji będzie rozmawiać z premier Ewą Kopacz.

Komisja w opublikowanym oświadczeniu skomentowała też decyzję Berlina dotyczącą zamknięcia granicy z Austrią, przez którą do Niemiec dociera ostatnio fala uchodźców. Według Brukseli, wstępna analiza wykazała, że wszystko odbywa się zgodnie z zasadami obowiązującymi w strefie Schengen. Każdy kraj może bowiem czasowo opuszczać szlabany graniczne w sytuacjach kryzysowych.

Komisja zapowiedziała jednak, że będzie sprawdzać czy kolejne decyzje będą proporcjonalne do zagrożeń. "Celem jest powrót do otwartych granic między państwami członkowskimi tak szybko jak to możliwe" - czytamy w oświadczeniu Komisji.