Opozycyjna kandydatka na prezydenta Białorusi Tatiana Karatkiewicz uważa, że jej kraj powinien być neutralny. - My nie chcemy, aby na Białorusi były w przyszłości /obce/ obiekty wojskowe - oświadczyła.

Politolog Waler Karbalewicz powiedział, że Moskwa próbuje powiązać plany utworzenia bazy lotniczej z poparciem w wyborach prezydenckich Aleksandra Łukaszenki i kwestią udzielenia Białorusi kredytu. Karbalewicz uważa, że Mińsk zastosuje sprawdzoną taktykę gry na czas. Według niego, jeżeli nawet dojdzie do podpisania dwustronnego porozumienia, to zostanie ono skierowane do ratyfikacji w parlamencie, a tam jej procedowanie może się przedłużać.

Białoruskie media jako miejsce powstania ewentualnej rosyjskiej bazy lotniczej wskazują Bobrujsk, położony niedaleko granic Rosji i Ukrainy oraz Baranowicze, położone około 200 kilometrów od granic zarówno Polski, Litwy, jak i Ukrainy. Stacjonować miałyby w niej maszyny Su-27.