Moskwa zaprzecza, jakoby rosyjskie lotnictwo zbombardowało w Syrii cywilne cele. Rzeczniczka MSZ Marija Zacharowa twierdzi, że to element wojny informacyjnej wymierzonej w jej kraj. Ministerstwo obrony konkretyzuje zaś, że rosyjskie samoloty bojowe wykonały dziś około 20 lotów nad Syrią, atakując i niszcząc 8 pozycji Państwa Islamskiego, w tym stanowisko dowódcze i centrum operacyjne położone w górach. Ministerstwo zapewniło, że nie bombardowano celów cywilnych czy obszarów położonych w ich pobliżu.

Według źródeł w syryjskich siłach bezpieczeństwa, rosyjskie samoloty dokonały ataków w prowincjach Hama, Homs i Latakia. Minister obrony Rosji Siergiej Szojgu informował wcześniej, że bombardowano pozycje, w których znajduje się sprzęt bojowy terrorystów, ich punkty dowodzenia i węzły łączności. Tymczasem według syryjskich opozycjonistów, rosyjskie naloty były wymierzone w ich pozycje, a w ich trakcie zginęło także ponad 30 cywilów, w tym dzieci.

Za zgodą rosyjskiego parlamentu prezydent Władimir Putin wydał rozkaz zaatakowania pozycji Państwa Islamskiego na terytorium Syrii. Zgoda parlamentu dotyczy tylko lotnictwa i wyklucza na razie udział wojsk lądowych, a wydana została na wniosek prośbę syryjskich władz.