Zdaniem ukraińskiego premiera, za katastrofą stoi Rosja i jej służby. Arsenij Jaceniuk zaznaczył, że odpowiedzialność za nią poniosą osoby, które wykonywały wskazówki Kremla. Jak dodał, jest zrozumiałe samo przez się, że - jak to ujął - pijani separatyści nie są w stanie obsługiwać systemu rakietowego BUK, a więc rakietę odpalili rosyjscy wojskowi fachowcy.

Jak wynika z raportu holenderskiej komisji, malezyjski boeing był zestrzelony za pomocą rakiety BUK rosyjskiej produkcji. W dokumencie napisano też, że rakietę wystrzelono z terenu na wschodzie Ukrainy, który w ubiegłym roku był kontrolowany przez rosyjskich separatystów.