Jak zeznali ocaleni imigranci, przemytnik wziął od każdego po 1,5 tysiąca euro. Kiedy wypłynęli na pełne morze, zostawił ich i wrócił pontonem na tureckie wybrzeże.

Syryjczycy znajdujący się na łodzi spanikowali. Próbowali kierować ją w stronę Lesbos, ale nie byli w stanie kontrolować szybkości, przez co zderzyli się ze statkiem greckiej straży przybrzeżnej, który płynął im na pomoc. Łódź z uchodźcami wywróciła się i pasażerowie wpadli do wody. Troje z czworga dzieci, które utonęły, były rodzeństwem. Ich matkę przewieziono do szpitala. Nie została jeszcze poinformowana o tragedii.

Grecka straż przybrzeżna podała, że w ostatnim miesiącu we wschodniej części Morza Egejskiego utonęło 170 imigrantów, w tym 44 dzieci.