Rano 21-letni mieszkaniec Trollhättan, w masce jednego z bohaterów Gwiezdnych Wojen, w czarnym stroju i z mieczem, wszedł do szkoły i zaatakował uczniów i nauczycieli. Zranił cztery osoby, z których dwie zmarły. Napastnik został postrzelony przez interweniujących policjantów. Jak ustalono, miał przy sobie kilka noży i działał sam.

W chwili ataku w szkole było około 400 dzieci w wieku od sześciu do 15 lat. Motywy sprawcy nie są znane. Jedna ze szwedzkich stacji telewizyjnych twierdziła, że jest on przeciwnikiem przyjmowania imigrantów.

Premier Szwecji Stefan Loefven powiedział, że to czarny dzień dla jego kraju. Oświadczył, że jest myślami z poszkodowanymi i zapowiedział udzielenie im wszelkiej pomocy.