Raif Badawi to najbardziej znany bloger z konserwatywnej Arabii Saudyjskiej. Na swojej stronie internetowej "Wolni saudyjscy liberałowie" przez cztery lata pisał o polityce, religii i wolności słowa. W 2012 roku władze zarzuciły mu obrazę islamu w mediach elektronicznych, a sąd wymierzył karę 10 lat więzienia i tysiąca batów.

Pierwszych 50 zostało wymierzonych w styczniu tego roku, a lekarze, którzy badali potem mężczyznę orzekli, że kolejnych batów może on nie przeżyć. Film z wymierzania chłosty przedostał się do internetu i wywołał międzynarodowe protesty. Stany Zjednoczone zaapelowały do Rijadu o rewizję procesu, ale saudyjskie władze uznały, że jest to ingerencja w wewnętrzne sprawy kraju.

W kampanię na rzecz uwolnienia blogera zaangażowała się m.in. jego żona, przebywająca w Kanadzie.

Arabia Saudyjska to kraj w którym obowiązuje radykalna wersja islamu. Krytykowanie zarówno religii jak i panującej monarchii jest przestępstwem. Opozycja posługuje się głównie mediami społecznościowymi, ale wielu niezależnych dziennikarzy zostało ukaranych za swoje publikacje, kwestionujące podstawy polityczne kraju.