Cofnięciem certyfikatów zaskoczeni są zarówno przewoźnicy jak i Rosyjska Agencja Lotnictwa Cywilnego. Na piątek zwołano spotkanie wszystkich zainteresowanych stron. Wiadomo jedynie, że o ponownym dopuszczeniu do lotów wskazanych maszyn MAK zdecyduje, gdy otrzyma od rosyjskich i amerykańskich agencji lotniczych pisemne potwierdzenie bezpieczeństwa tychże samolotów.

W oficjalnym piśmie wskazano, że konieczne jest sprawdzenie i dopracowanie systemów odpowiadających za prawidłową pracę sterów wysokości. Dodatkowe kontrole bezpieczeństwa samolotów znajdujących się na stanie rosyjskich linii lotniczych mają związek z niedawną katastrofą airbusa, który rozbił się w Egipcie.

Między innymi Agencja Nadzoru Lotniczego poleciła linii „Kogałymavia”, do której należał samolot przeprowadzenie dodatkowej kontroli technicznej. Do tego czasu wszystkie maszyny typu A321, latające w jej barwach mają pozostać na ziemi.