Francuzi pomagali Amerykanom w nalotach na Państwo Islamskie w Syrii i Iraku. Ostatnio wysłali lotniskowiec do Zatoki Perskiej, by nasilić ataki. Ze wszystkich krajów Europy to właśnie z Francji wyjechało na Bliski Wschód najwięcej kandydatów na dżihadystów - pisze „The Economist”. 

Francja była często wymieniana jako cel zamachów w filmach propagandowych Państwa Islamskiego. Dlatego rząd ostrzegał przed zagrożeniem, zwłaszcza w perspektywie zbliżającego się szczytu klimatycznego ONZ, który ma odbyć się w Paryżu - podkreśla „The Economist”.