Mężczyzna miał mieć francuskie obywatelstwo. Prawdopodobnie to jego ojca i brata zatrzymano wczoraj w miasteczku Romilly nad Sekwaną. Policja zatrzymała łącznie sześciu członków jego rodziny.

Francuskie media podają, że zamachowiec prawdopodobnie wyjechał w 2014 roku do Turcji, co oznacza, że mógł dostać się do Syrii i mieć kontakt z radykalnymi islamistami. Nie jest też wykluczone, że Mostefai był w ostatnich latach w Algierii.

Prowadzący śledztwo prokurator twierdzi, że napastników było w sumie siedmiu i że byli oni podzieleni na trzy uzbrojone grupy.

Wczoraj belgijskie służby zatrzymały dwóch Belgów i Francuza, którzy mogą mieć związek z zamachami. Belgijskie media twierdzą, że jedna z zatrzymanych osób mogła być obecna w Paryżu w czasie ataków.

Służby wpadły na ten trop dzięki numerom rejestracyjnym dwóch samochodów. Pojazdy z belgijskimi tablicami rejestracyjnymi zauważono w miejscach zamachów.