Trwają poszukiwania trzeciego z braci-terrorystów, podejrzanych o udział w piątkowych zamachach w Paryżu. Belgia wydała międzynarodowy nakaz aresztowania mężczyzny. Podejrzany mieszkał w brukselskiej dzielnicy Molenbeek.

Tymczasem, francuska policja opublikowała na Twitterze zdjęcie 26-letniego mężczyzny Abdelslama Salaha. Funkcjonariusze ostrzegają, że mężczyzna jest niebezpieczny. Odradzana jest również próba zatrzymania podejrzanego na własną rękę.

Abdeslam Salah, terrorysta podejrzany o uczestniczenie w piątkowych zamachach w Paryżu prawdopodobnie zbiegł do Hiszpanii - ostrzegła Madryt francuska policja. Zdjęcie przestępcy pokazuje hiszpańska telewizja i publikują je wszystkie internetowe wydania gazet.

Poszukiwany ma 26 lat, 1,75 cm wzrostu, jest silnej budowy ciała, a przede wszystkim jest niebezpieczny. Razem z jego zdjęciem publikowane jest ostrzeżenie, aby po zidentifikowaniu nie zbliżać się do niego, tylko zawiadomić policję. Terrorysta urodził się w Belgii, ale ma obywatestwo francuskie. Podobnie jak brat jest członkiem samozwańczego Państwa Islamskiego. Hiszpański wywiad sprawdza, czy wcześniej odwiedzał Półwysep Iberyjski. Bada też, czy inni podejrzani o udział w zamachu utrzymywali kontakt z Hiszpanią.

Dwóch kolejnych terrorystów zabitych w nocy 13 listopada zostało dziś oficjalnie zidentyfikowanych poprzez odciski palców - poinformowała prokuratura. Byli to Francuzi, na co dzień żyjący w Belgii.

Mężczyźni mieli odpowiednio 20 i 31 lat. Jeden z nich wysadził się w powietrze w okolicach stadionu Stade de France, a drugi w barze w XI dzielnicy Paryża.

Siedmiu terrorystów nie żyje, służby wciąż poszukują ósmego z nich.

Dwaj kolejni terroryści zostali formalnie zidentyfikowani. Obaj byli Francuzami, ale na co dzień mieszkali w Belgii. Pierwszy z nich to 31-letni Ibrahim Salah, zamachowiec-samobójca z kawiarni Comptoir Voltaire w XI dzielnicy Paryża. Poruszał się wypożyczonym i zarejestrowanym w Belgii seatem. Samochód został znaleziony w podparyskim Montreuil.

Drugi z zamachowców-samobójców miał 20 lat. Wysadził się około 300 metrów od stadionu Stade de France.

Pierwszy z terrorystów został zidentyfikowany wczoraj. To Ismael Omar Mostefai, który zdetonował ładunek w sali koncertowej Bataclan. W niedzielę prokuratora poinformowała, że zatrzymano siedem osób z jego rodziny.

Tymczasem, belgijskie władze wydały międzynarodowy nakaz aresztowania za 26-letnim bratem Ibrahima Salaha - Abdeslamem. Według policji, miał on pomagać w zorganizowaniu zamachów. Wynajął jeden z samochodów wykorzystanych podczas akcji terrorystów. Abdeslam Salah był kontrolowany przez policję w drodze powrotnej z Paryża do Brukseli, jednak funkcjonariusze nie znaleźli niczego podejrzanego. W sumie w samochodzie wracały 3 osoby, dopiero później śledczy ustalili, że w tym gronie była osoba, która wypożyczyła volkswagena zaparkowanego przed salą Bataclan.

Według belgijskiej policji, tą osobą jest trzeci z braci Salah. Został on zatrzymany w sobotę w brukselskiej dzielnicy Molenbeek. Belgijski prokurator zaprzeczył jakoby mężczyzna miał zostać zwolniony z aresztu.

Z kolei według "Washington Post", który powołuje się na źrodła w europejskich służbach specjalnych, znane są dane innego terrorysty. To Bilal Hadfi, który także mieszkał w Belgii.

Greckie władze potwierdziły, że jeden z zamachowców biorących udział w atakach terrorystycznych w Paryżu przedostał się do Europy przez grecką wyspę Leros w grupie migrantów. Chodzi o 25-letniego posiadacza syryjskiego paszportu, który znaleziono przy ciele terrorysty w sali koncertowej Bataclan.