Zatrzymany to 39-letni Algierczyk z ośrodka dla uchodźców w miejscowości Arnsberg w Nadrenii-Północnej Westfalii. Przed tygodniem mężczyzna opowiadał swoim pochodzącym z Syrii współlokatorom, że już za kilka dni Paryż pogrąży się w strachu. Wspominał też o bombie.

Kiedy doszło do zamachów, Syryjczycy zgłosili sprawę policji. Mężczyzna został aresztowany pod zarzutem niezawiadomienia organów ścigania o planowanym przestępstwie.

Podczas przesłuchania zapewniał, że nic nie wie o zamachach, a o Paryżu mówił ot tak. Potem mężczyzna zaczął jednak grozić, że jeśli zostanie aresztowany, to coś złego wydarzy się także w Arnsbergu. Policja wyjaśnia sprawę.