Jak czytamy, Unia Europejska musi w końcu odważyć się na połączenie sprawy uchodźców z polityką finansową. Zdaniem autorki komentarza, to absurd, że kraje wschodnioeuropejskie podchodzą do "brukselskiego molocha"z szyderstwem i nienawiścią, ale jednocześnie w wielkim stylu pobierają unijne środki.

Przyznanie się do finansowej zależności nie pasuje bowiem do ksenofobicznej postawy macho, na którą pozwalają sobie Węgry a ostatni Polska - pisze tygodnik.

Autorka przypomina, że od ponad 10 lat Unia przekazuje krajom wschodniej Europy miliardy euro na podniesienie standardu życia, modernizację infrastruktury i gospodarki. Kraje te słusznie oczekują europejskiej solidarności, włącznie z militarnym wsparciem w konflikcie z Rosją. Zapewnianie schronienia uchodźcom tak samo należy jednak do podstaw tej wspólnoty - czytamy w "Die Zeit".