Ahmet Davutoglu w artykule opublikowanym w dzienniku Times napisał, że konieczne rozmowy są aktualnie prowadzone. Tymczasem jak dodał działania niezbędne dla obrony terytorium jego kraju będą ciągle obowiązywały.

Między Moskwą a Ankarą trwa także spór o to, kto powinien przeprosić kogo za incydent z zestrzelonym samolotem. Turcja zapowiada, że nie będzie przepraszać Rosji ponieważ, jak podkreśla prezydent Turcji Recep Erdogan, zestrzelenie maszyny było uzasadnione, bo wleciała ona w turecką przestrzeń powietrzną. Moskwa jednak sama chce przeprosin za zestrzelony samolot. Władimir Putin powiedział, że jest rozczarowany postawą Ankary. Oprócz przeprosin oczekiwał też deklaracji zadośćuczynienia.

We wtorek tureckie myśliwce zestrzeliły nad Syrią rosyjski samolot. Ankara twierdzi, że maszyna naruszyła jej przestrzeń powietrzną. Piloci musieli się katapultować. Jeden z nich został zabity przez operujących w tym rejonie dżihadystów Państwa Islamskiego.