Do zdarzenia doszło w ostatni wtorek. Rosjanie twierdzą, że bombowiec został zestrzelony rakietą klasy "powietrze- powietrze" z tureckiego F-16 nad Syrią i spadł w odległości 4 kilometrów od granicy z Turcją.

Jeden z pilotów został zastrzelony z ziemi przez syryjskich Turkmenów po tym, jak katapultował się z maszyny. Drugiego uratowano podczas 12-godzinnej operacji.