29-letni Dariusz K. siedzi w austriackim areszcie. Przyznał się do trzech morderstw w Szwecji i Austrii, jednak policja z kilku krajów wkrótce może dołożyć do aktu oskarżenia kolejne ofiary. Służby porównują materiał genetyczny znaleziony na miejscu kilku zbrodni z materiałem genetycznym Polaka. Dariusz K. potwierdził już, że to on zamordował 79-letniego Szweda pod Goeteborgiem. Śledczy twierdzą, że zabił również starsze małżeństwo z Wiednia. Oboje zasztyletował, a kobietę również zgwałcił i napisał na jej ciele łaciński zwrot "tantum ergo" (fragment "Tantum ergo Sacramentum", czyli "Przed tak wielkim Sakramentem" z hymnu świętego Tomasza z Akwinu).

Z nieoficjalnych informacji ze śledztwa, o których doniósł w weekend brytyjski tabloid "Mail on Sunday" wynika, że policja wiąże aresztowanego Polaka z zabójstwami dokonanymi w Czechach i Holandii, a także z napadem na sklep w Niemczech i usiłowaniem zabójstwa w Salzburgu w Austrii, do którego - jak dowiedzieli się dziennikarze, Dariusz K. również się przyznał. Ponoć twierdził, że mordować kazały mu "wewnętrzne głosy".

Media z różnych krajów, donosząc o zatrzymaniu Polaka, podkreślają, że po raz pierwszy mamy do czynienia z seryjnym mordercą swobodnie korzystającym z otwartych unijnych granic.