Budżet na przyszły rok, który Ateny przyjęły wczoraj nad ranem, jest niemożliwy do zrealizowania - twierdzą greccy eksperci. Przewidują, że rząd Aleksisa Tsiprasa nie utrzyma się dłużej niż do lata.

Greccy ekonomiści uważają, że nowe reformy jedynie pogłębią kryzys w tym kraju, spowodują krańcowe zubożenie społeczeństwa i w żaden sposób nie przyczynią się do wzrostu gospodarczego, o jakim zapewnia rząd. Podkreślają, że reformy, do których zobowiązał się premier w zamian za trzeci pakiet kredytowy dla Grecji, są nietrafione i żaden rząd nie byłby w stanie ich przeprowadzić.

Tymczasem greckie media szeroko komentują informacje, które pojawiły się w dzienniku "Die Welt" o ogromnych opóźnieniach we wprowadzaniu przez Ateny warunków umowy z wierzycielami. Grecja przypomina kraj, w którym brakuje rządzących - napisała niemiecka gazeta, co wywołało oburzenie Aleksisa Tsiprasa. W Atenach spodziewani są eksperci z Brukseli i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, którzy jutro rozpoczną kolejne rozmowy z greckim rządem w sprawie wprowadzanych reform.