Wiceszef Komisji Europejskiej mógł otrzymać informacje mylące i stronnicze wobec polskiego rządu - uważa MSZ. Ministerstwo odpowiedziało na list Fransa Timmermansa dotyczący ustawy medialnej, w którym apelował o wstrzymanie prac nad nią. W odpowiedzi podsekretarz stanu w MSZ Aleksander Stępkowski pisze, że Polska w pełni uznaje wolność i pluralizm mediów, traktując je jako kluczowy element pluralistycznego społeczeństwa.

Jak tłumaczy, wszystkie kompetencje regulacyjne przyznane Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, także te mające na celu zapewnienie pluralizmu, pozostają nienaruszone. Dodaje, że unijne prawo nie wymaga przyznawania regulatorowi rynku mediów kompetencji ustalania składu zarządów spółek mediów publicznych.

Stępkowski uważa, że komisarz mógł otrzymać informacje mylące i stronnicze wobec polskiego rządu. Wolność informacji i wolność słowa są w pełni doceniane i przestrzegane przez rząd polski, który podejmuje działania niezbędne dla pełnego ich zapewnienia - podkreśla w liście wiceszef polskiego MSZ. Jednocześnie stwierdza on gotowość rządu do współpracy z Komisją Europejską, zastrzegając jednak, że narażanie rządu polskiego na interwencje inspirowane przez niesprawiedliwe, stronnicze i politycznie motywowane enuncjacje może nieść za sobą niekorzystne konsekwencje dla tej współpracy, czego należy starannie unikać.

 Aleksander Stępkowski zwrócił również uwagę komisarza Timmermansa na oświadczenie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich z 31 grudnia 2015 r. w którym stwierdzono, że media publiczne nie wypełniają swojej misji ani obowiązków i w związku z tym apelowano w nim o radykalne zmiany. Wiceminister zaznacza, że rząd polski zamierza spełnić oczekiwania wyrażone przez największą polską organizację zrzeszającą pracowników mediów.