Komisja Europejska zajęła się sprawą Trybunału Konstytucyjnego, badała między innymi, czy prace tej instytucji nie są utrudniane bądź nawet paraliżowane. Chodzi o przeprowadzoną przez Sejm nowelizację ustawy o TK oraz konflikt na linii Trybunał-rząd dotyczący opóźnień w publikacji wyroków.

Według informacji napływających z Brukseli, dyskusja na temat scenariuszy postępowania wobec Polski była bardzo burzliwa.

Wygląda na to, że decyzje Trybunału Konstytucyjnego nie są wypełniane przez inne organy władzy w Polsce - stwierdził po posiedzeniu wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans. - Nie może być demokracji bez szanowania praw podstawowych - dodał. Dlatego, jak wyjaśnił, Polska zostanie objęta wstępną fazą oceny praworządności. Zgodnie z tym mechanizmem, KE rozpocznie rozmowy z władzami w Warszawie, by wyjaśnić sytuację i zamieszanie wokół Trybunału.

Frans Timmermans zapewnił, że jest gotowy do wizyty w Polsce. - Podpisałem list do rządu RP, który zaprasza do dialogu. Nie mamy zamiaru oskarżać czy też wchodzić w polemikę, chodzi nam o podjęcie racjonalnego dialogu, by ten problem rozwiązać - dodał.

Komisja Europejska na rozmowy daje sobie i Polsce dwa miesiące. Ewentualnych dalszych kroków należy się spodziewać najwcześniej w połowie marca.