Beata Szydło wystąpiła jako trzeci mówca, po reprezentującym Holandię Bercie Koendersie i wiceszefie Komisji Europejskiej Fransie Timmermansie. Polska premier zapewniała, że sytuacja w naszym kraju nie wymaga specjalnego zainteresowania ze strony unijnych instytucji. Premier przypomniała, że Polska jest pierwszym europejskim krajem, który uchwalił konstytucję. Beata Szydło podkreśliła, że Polacy bardzo szanują swoje prawa i w ostatnim czasie nie doszło do złamania zasad zapisanych w Konstytucji RP. Dodała, że wedle jej oceny, w tej chwili Europa ma wiele poważniejszych problemów niż sytuacja w Polsce.

Szefowa rządu odniosła się też do zarzutów dotyczących ustaw o Trybunale Konstytucyjnym i mediach publicznych. Beata Szydło przekonywała w Parlamencie Europejskim, że niezależność Trybunału Konstytucyjnego i mediów publicznych nie są w Polsce zagrożone. Beata Szydło powiedziała między innymi, że spór o Trybunał Konstytucyjny ma charakter polityczny, a nie prawny. Przypomniała, że Trybunał ocenia zgodność ustaw z konstytucją, a nie fakty.

Akty prawne, które zostały przez Trybunał zakwestionowane w ostatnim czasie zostały zmienione i nie będą obowiązywać. Z kolei zmiany w mediach publicznych premier tłumaczyła koniecznością zwiększenia pluralizmu oraz zmian kompetencji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Chodzi o rozdzielenie funkcji regulatora dla całego rynku mediów oraz nadzorczej dla mediów publicznych. Beata Szydło przypomniała, że dotychczasowy nadzór właścicielski doprowadził do zapaści finansowej media publiczne. Zmian w nadzorze właścicielskim domagały się między innymi instytucje europejskie w 2010 roku.
Premier Szydło wystąpi jeszcze raz pod koniec debaty.

Debata w europarlamencie na temat kraju członkowskiego nie jest czymś wyjątkowym. W przeszłości dyskutowano o sytuacji na Węgrzech, w Grecji, we Włoszech, w Rumunii, a także we Francji.