Około północy do stojącej na peronie młodej kobiety podszedł mężczyzna i w momencie, gdy nadjeżdżał pociąg metra, zepchnął ja na tory. 20-latka zginęła na miejscu. Policja ustaliła, że sprawca i ofiara nie znali się.

Świadkowie zdarzenia zatrzymali mężczyznę i oddali go we ręce funkcjonariuszy.

Według pierwszych ustaleń, mężczyzna mógł być pod wpływem narkotyków. Może też cierpieć na zaburzenia psychiczne. Pochodzi z Hamburga, a do Berlina przyjechał na kilka godzin przed zabójstwem. Był wcześniej znany policji.