Nieodłącznym elementem parady karnawałowej w Duesseldorfie jest pokaz ogromnych figur-karykatur, nawiązujących do bieżącej sytuacji politycznej i międzynarodowej. Ich autor, Jacques Tilly, nie oszczędza nikogo, a jego satyra przez wielu oceniana jest jako kontrowersyjna.

W tym roku wśród poruszonych przez niego tematów znalazła się sytuacja w Polsce, a ściślej zmiana władzy, jaka dokonała się po ostatnich wyborach parlamentarnych. Przygotowana przez Tilly'ego platforma ma jednoznaczny wydźwięk - pobita klęcząca kobieta symbolizuje Polskę, a na jej głowie ciąży but generała, podpisanego "Kaczynski". Obok figur stoi odbiornik radiowy z napisem "Radio Maryja".

Na celowniku niemieckiego twórcy znaleźli się jednak również inni politycy, w tym Angela Merkel. Satyryk zakpił także z terrorystów z Państwa Islamskiego i Al-Kaidy, pokazując ich jako dwa siłujące się na ręce szkielety.

Parada została jednak szybko przerwana i ostatecznie odwołana ze względu na bardzo silny wiatr.