Jak czytamy w analizie - jeśli rzeczywiście układ z Schengen przestanie obowiązywać, w najgorszej sytuacji będzie Słowacja, która zapłaci za to nie tylko spowolnieniem wzrostu gospodarczego, ale i większym bezrobociem. Najważniejszą konsekwencją przywrócenia kontroli granicznych byłoby spowolnienie przepływu towarów. Jako że Czechy i Słowacja w ostatnich latach stały się największymi centrami logistycznymi w tej części Europy, brak swobodnego przepływu towarów i osób byłby zabójczy dla ich konkurencyjności na europejskim rynku.

Szacunki zawarte w analizie mówią o tym, że wolniejszy transport będzie oznaczał spadek eksportu nawet o 10 procent. W przypadku samej tylko Słowacji oznacza to stratę w wysokości ponad 400 milionów euro. Do tego należy doliczyć koszty ponownej budowy obiektów granicznych, oraz ich utrzymania.

Koniec strefy Schengen byłby również dotkliwy dla osób, które codziennie dojeżdżają do pracy za granicę. Zbyt długa podróż docelowo może prowadzić do rezygnacji z zatrudnienia, co ostatecznie przełoży się na wzrost bezrobocia