Zdaniem szefa Rady Europejskiej, największe ryzyko jest takie, że premier Cameron wróci do Londynu i spotka się z zarzutami, że przegrał negocjacje. Wtedy - jak mówił Tusk - prawdopodobnie będzie przegrane referendum.

- Ewentualne wyjście Wielkiej Brytanii z Unii może oznaczać początek końca Unii Europejskiej jako takiej - powiedział Tusk. Jak dodał jest bardzo umiarkowanym optymistą, jeśli chodzi o zawarcie kompromisu, a najtrudniejszą kwestią do uzgodnienia są obecnie relacje między państwami strefy euro a Wielką Brytanią.

Szef Rady dodał jednocześnie, że kraje Grupy Wyszehradzkiej i ich stanowisko w sprawie ograniczenia świadczeń socjalnych dla unijnych migrantów nie stanowi w tych negocjacjach problemu. - Na razie nie ma żadnych gwarancji, że uda się doprowadzić do końca to porozumienie, ale nie dlatego, że Polska byłaby tutaj jakimś szczególnym problemem w sensie negatywnym - powiedział Tusk. Wyraził przekonanie, że twarde, ale umiarkowane stanowisko krajów Grupy Wyszehradzkiej nie utrudni zawarcia kompromisu.

Jeszcze przed rozpoczęciem szczytu przewodniczący Rady rozmawiał z premierem Davidem Cameronem. Tusk powiedział, że liczy, iż spotkanie przywódców zakończy się w piątek po południu, ale jeśli będzie to konieczne zostanie przedłużone. Według szefa Rady, jeśli teraz nie dojdzie do kompromisu, to nie dojdzie do niego w ogóle.

Spotkanie Schetyna-Tusk

Przy okazji spotkania Europejskiej Partii Ludowej, rozmowę w cztery oczy mieli także Grzegorz Schetyna i Donald Tusk. Tematem rozmów miała być sytuacja w Polsce, a także przyszłości Platformy Obywatelskiej, jak podał "Newsweek".

Na Twitterze pojawiło się zdjęcie dokumentujące to spotkanie z podpisem "Audiencja u ojca chrzestnego".