Mężczyzna służył w Auschwitz od 15 sierpnia do 14 września 1944 roku jako sanitariusz. W tym czasie w obozie zgładzono co najmniej 3681 osób. Hubertowi Z. zarzucono pomocnictwo w tej zbrodni. Mężczyzna nie zaprzecza, że służył w Auschwitz, ale zapewnia, że nie wiedział o istnieniu komór gazowych.

W 1948 roku Hubert Z. został już skazany przez polski sąd na trzy lata wiezienia za przynależność do SS. Mężczyzna odbył karę. Po wyjściu z więzienia wrócił do Niemiec.

Rozpoczęciu najnowszego procesu towarzyszyły kontrowersje. Międzynarodowy Komitet Oświęcimski zarzucił sądowi w Neubrandenburgu, że w arogancki sposób odmawiał dopuszczenia do procesu ocalonych z Auschwitz, którzy mieli występować jako oskarżyciele posiłkowi. Zgodę wydano dopiero po interwencji sądu wyższej instancji.

To kolejny proces przeciwko byłemu członkowi obozowego personelu Auschwitz. W lipcu ubiegłego roku na cztery lata więzienia skazano innego SS-mana, 94-letniego Oskara Groeninga.