Od wybuchu konfliktu urodziło się 3,7 mln dzieci, czyli jeden młody Syryjczyk na trzech - napisano w zatytułowanym "Nie ma miejsca dla dzieci" raporcie Funduszu Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom. Żadne dziecko, które przeżyło ostatnie pięć lat, nie pozna nigdy Syrii, którą pamiętają jego rodzice. Szkoły, szpitale i parki zostały doprowadzone do ruiny przez bomby - podkreślają autorzy opracowania. 7 milionów dzieci żyje obecnie w biedzie. Wiele z nich było zmuszonych do porzucenia nauki, przedwczesnego małżeństwa czy dołączenia do zbrojnych grup, chcąc w ten sposób finansowo wesprzeć rodziny. W obozach dla uchodźców w Jordanii jedna trzecia małżeństw dotyczy dziewcząt poniżej 18. roku życia; to trzy razy więcej niż w 2011 roku.

Ugrupowania zbrojne rekrutują do swoich szeregów coraz młodsze dzieci. Ponad połowa zweryfikowanych przez UNICEF przypadków zwerbowania dzieci w 2015 roku dotyczy osób poniżej 15. roku życia; w 2014 roku było to 20 proc. - zaalarmowano w raporcie. Jego autorzy zaznaczyli, że na początku wojny rekrutowano głównie chłopców w wieku 15-17 lat, którzy pełnili role pomocnicze poza linią frontu. Organizacja podała, że w 2015 roku była w stanie udokumentować 354 przypadki werbunku dzieci przez ugrupowania zbrojne, wobec 278 w 2014 roku.

W 2015 roku potwierdzono ok. 1,5 tys. ciężkich ataków przeciwko dzieciom; 400 dzieci zginęło, a 500 zostało okaleczonych, wiele w pobliżu szkół lub w szkołach. To wierzchołek góry lodowej - zastrzegł regionalny szef UNICEF Peter Salama. Mówiąc w skrócie, dziś nie ma bezpiecznego miejsca dla dzieci w Syrii - podkreślił. UNICEF szacuje, że w 2016 roku na pomoc syryjskim dzieciom potrzeba 1,4 mld dolarów. Do tej pory agencja otrzymała od darczyńców jedynie 6 proc. potrzebnej kwoty.

W wyniku konfliktu w Syrii zginęło ponad 270 tys. ludzi. Masowe wystąpienia przeciwko prezydentowi Baszarowi el-Asadowi szybko przekształciły się w wojnę domową. W wyniku wojny niemal połowa ludności Syrii, która przed wojną liczyła 23 miliony, została przesiedlona. Ponad 4,8 mln ludzi zostało zmuszonych do opuszczenia kraju.