Jedna z terrorystek wysadziła się w powietrze wewnątrz meczetu, a druga czekała ze zdetonowaniem ładunku, aż ocaleni próbowali uciec z budynku - powiedział członek grupy samoobrony Abba Aji.

W ataku rannych zostało co najmniej 17 osób.

Umar Usman powiedział, że uszedł z życiem, gdyż spóźnił się na modły. Byliśmy kilka metrów od meczetu, gdy usłyszeliśmy głośny huk, a następnie zobaczyliśmy czarny dym i ciała - powiedział mężczyzna agencji AP.

Zaatakowany meczet znajduje się w miejscowości Umarari, która jest bastionem Boko Haram na przedmieściach Maiduguri. Obecnie miasto to jest centrum dowodzenia nigeryjskiego wojska w walce z dżihadystami. Kilku zamachowców samobójców wysadziło się w ostatnich miesiącach na blokadach drogowych prowadzących do miasta, co można za sukces sił bezpieczeństwa w niedopuszczaniu bojowników do zatłoczonych obszarów.

Był to pierwszy atak w Maiduguri od 28 grudnia ub.r., gdy kilku zamachowców samobójców z Boko Haram zabiło co najmniej 50 osób.

Dżihadyści z Boko Haram, którzy początkowo stawiali sobie za cel walkę z zachodnią edukacją w Nigerii, zabili już ponad 20 tys. ludzi i zmusili do ucieczki z domów ponad 2,5 mln osób. Prezydent Muhammadu Buhari wygrał wybory w 2015 roku głównie dzięki obietnicom zwalczania bojowników.