- W dzisiejszej Unii Europejskiej, w dzisiejszej Europie, w której niewątpliwy jest kryzys wartości, na których zbudowana została cywilizacja europejska, myślę o cywilizacji o korzeniach łacińskich, opartej na pniu chrześcijaństwa (...) te wszystkie ideały w dzisiejszej Europie giną, są zapomniane i deptane przez inne ideologie, które wypaczają w gruncie rzeczy istotę człowieka i człowieczeństwa - zaznaczył prezydent.

Dodał, że Polacy i Węgrzy "te dobre wartości zachowali". - Myślę, że jest dzisiaj naszym wielkim obowiązkiem i wielką misją to, aby te nasze wartości do Europy Zachodniej nieść i tych naszych wartości, także w obliczu wszystkich ataków, które na nas spadają, w sposób zdecydowany bronić - powiedział Andrzej Duda.

Prezydent przypomniał w swoim wystąpieniu o historycznych związkach Polski z Węgrami, m.in. o pomocy udzielonej polskim uchodźcom i żołnierzom przez Węgrów w 1939 r. i solidarności okazanej społeczeństwu węgierskiemu przez Polaków podczas powstania węgierskiego 1956 r. Polski prezydent wspominał też ważne dla Polski postacie św. Kingi – węgierskiej księżniczki, św. Królowej Jadwigi z dynastii Andegawenów, odnowicielki Akademii Krakowskiej, dziś Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Prezydent uważa, że wydarzenia w 1956 r. w Polsce i na Węgrzech pokazały, że ani naród polski ani węgierski nie godzą się ze zniewoleniem. - To, że oba narody potrafiły zdecydowanie powiedzieć "nie", jest świadectwem ich podobieństwa, czy wręcz braterstwa duszy - mówił. Polski prezydent podkreślił, że oba kraje zdołały odzyskać wolność w sposób spokojny, ale zdecydowany przez masowe protesty i żądania wolności.

- Niech Pan Bóg błogosławi narodowi węgierskiemu i państwu węgierskiemu, niech Pan Bóg błogosławi Polakom i błogosławi Polsce - zakończył swoje przemówienie Andrzej Duda.

Prezydent Węgier Janos Ader powiedział, że narody Polski i Węgier wzajemnie dobrze rozumieją własne myśli i dążenia. - Setki lat wspólnego historycznego doświadczania pomaga nam w tym, byśmy wspólnie podnosili głos we wspólnych kwestiach europejskich dotyczących losów europejskich narodów – powiedział Ader.

- My, Polacy i Węgrzy wierzymy, że siłę Europy tworzą narody, które zachowują swoje tradycje, korzenie, historyczną tożsamość i są dumne ze swoich wartości – zaznaczył węgierski prezydent.

Ader wspomniał m.in. wydarzenia z czerwca 1956 r. w Poznaniu. - Pamiętamy dzień, gdy polscy robotnicy wyszli na ulice z rozpaczy z braku chleba. Opór wobec nieludzkiego systemu norm wkrótce zamienił się w powstanie, a władza odpowiadała bezlitośnie i krwawo – zaznaczył. Mówił, że polskie powstanie stało się przykładem dla węgierskich studentów, którzy w październiku tego samego roku wystąpili ze swoimi postulatami. - Przykład Polski dał nadzieję Węgrom – zaznaczył.

Polska para prezydencka przebywa od czwartku z oficjalną wizytą na Węgrzech. W sobotę wzięła udział w inauguracji obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej; w uroczystości uczestniczyli także m.in. rodzice prezydenta.

Prezydent Budapesztu przekazał burmistrzowi Piotrkowa Trybunalskiego flagę złożoną z barw narodowych Polski i Węgier z symbolem dwóch splatających się konarów dębów. W 2017 r. obchody Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej odbędą się w Piotrkowie Trybunalskim. Parlamenty obu krajów rok 2016 ustanowiły rokiem solidarności Polski i Węgier w związku z 60. rocznicą Poznańskiego Czerwca i późniejszego o cztery miesiące węgierskiego powstania antykomunistycznego z 1956 roku.

Wcześniej Andrzej Duda z małżonką i rodzicami wzięli udział we mszy św. w Bazylice Św. Stefana w Budapeszcie. Prezydent złożył wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza na placu Bohaterów w stolicy Węgier.