W poniedziałek wielkanocny w mediach pojawiły się informacje, że islamiści ukrzyżowali porwanego w Jemenie księdza - podaje "Wprost". Źródłem informacji była austriacka telewizja publiczna ORF, która powoływała się na słowa kardynała Christopha Schoenboerna.

Kard. Schoenboern sprostował jednak swoją wypowiedź. Wyjaśnił, że sam polegał na informacjach z indyjskich mediów.

Salezjanin Thomas Uzhunnalil został porwany 4 marca, w stolicy Jemenu. Media podawały wtedy informacje, że odpowiedzialnymi za porwanie są ekstremiści z Państwa Islamskiego, którzy zamierzają duchownego ukrzyżować w Wielki Piątek.

W odniesieniu do sytuacji ks. Toma Uzhunnalila, porwanego w dniu 4 marca w mieście Aden, w Jemenie, stwierdza się, że na chwilę obecną nie ma innych wiadomości poza tymi, które zostały podane uprzednio. Oczekujemy na dalsze informacje – które, jak mamy nadzieję, będą pozytywne – ze strony indyjskiego rządu, wikariatu apostolskiego Arabii Południowej i salezjańskiego inspektora Bangalore. Zgromadzenie Salezjańskie nie przestaje śledzić tego wydarzenia z uczuciami solidarności i bliskości w modlitwie - czytamy w oficjalnym oświadczeniu Salezjanów. 

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, kiedy to społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Tylko południowa część kraju wraz z Adenem podlega uznawanemu przez wspólnotę międzynarodową i popieranemu przez Arabię Saudyjską rządowi. ONZ podaje, że od rozpoczęcia w marcu 2015 roku arabskiej interwencji pod wodzą Arabii Saudyjskiej konflikt w Jemenie kosztował już życie ponad 6,2 tys. osób, z czego połowę stanowią cywile. Sunnicka koalicja zwalcza wspieranych przez Iran szyickich rebeliantów Huti, kontrolujących stolicę kraju Sanę oraz rozległe terytoria na północy i zachodzie kraju.