Sędzia Tatiana Leskina pracowała w sądzie arbitrażowym w obwodzie saratowskim. Jak podaje RBK, kolegium sędziów przyjęło w piątek jej prośbę dotyczącą odejścia ze stanowiska. Nie jest jasne, kiedy wniosek został złożony. Leskina ma za sobą 17 lat pracy jako sędzia; jak podaje RBK nagradzana była dyplomami i medalem "Za nienaganną służbę".

Media rosyjskie poinformowały 7 kwietnia, że sąd arbitrażowy przyjął do rozpatrzenia pozew, w którym mieszkaniec miejscowości Bałakowo, Nikołaj Suworow, zażądał dymisji Władimira Putina. Suworow w pozwie wyraził ocenę, że prezydenta należy zdymisjonować jako wroga ludu, przyjaciela oligarchów i czynowników za rozgrabienie Rosji, pauperyzację narodu rosyjskiego, a także wzbogacenie urzędników, bankierów i miliarderów grabieżców.

Tego samego dnia, gdy media poinformowały o pozwie odbyło się posiedzenie, na którym postępowanie zostało umorzone. Sędzia Leskina uznała, że spór tego rodzaju nie może zostać rozpatrzony przez arbitraż, ponieważ nie jest związany z działalnością gospodarczą. Według pierwszych doniesień w tej sprawie sąd zobowiązał Putina lub jego pełnomocnika do odniesienia się do pozwu najpóźniej do 25 kwietnia i wyznaczył rozprawę na 28 kwietnia. Jednak, jak podał "Kommiersant", rozprawa odbyła się już 7 kwietnia i postępowanie zostało umorzone. Według "Kommiersanta" Suworow zwrócił się wcześniej z podobnymi pozwami przeciwko Putinowi do Sądu Najwyższego, który odmówił ich przyjęcia.

W lutym 2016 roku pozew przeciwko prezydentowi w Sądzie Miejskim w Twerze, 170 km na północny zachód od Moskwy, złożył opozycjonista Aleksiej Nawalny. Jednak twerski sąd odmówił zajęcia się skargą, która dotyczyła korupcji.

Natomiast w ubiegłym miesiącu przeciwko Putinowi i jego polityce wystąpiła deputowana do Dumy (parlamentu) obwodu kurskiego i redaktor naczelna regionalnej gazety "Narodnyj Żurnalist" Olga Li. Swoje wystąpienie, które miało formę odezwy do prezydenta, zamieściła na portalach YouTube i WKontakte. Wkrótce po tym Komitet Śledczy w Kursku, 600 km na południe od Moskwy, wszczął przeciwko niej śledztwo. Kurscy śledczy podejrzewają ją o "ekstremizm" oraz "szerzenie nienawiści lub wrogości" wobec przedstawicieli władz. Następnie Li ogłosiła, że wystartuje we wrześniowych wyborach do Dumy Państwowej, izby niższej parlamentu Rosji, z listy demokratycznej partii Jabłoko.