Według źródeł, na które powołuje się AFP, czterech francuskich dziennikarzy - Didier Francois, Pierre Torres, Edouard Elias i Nicolas Henin - twierdzi, że jeden z ich strażników nazywał się Abu Idriss. "Nicolas Henin oficjalnie zidentyfikował" Abu Idrissa jako Belga Najima Laachraouiego - potwierdziła adwokat dziennikarza Marie-Laure Ingouf.

Doniesienia o tym, że przed udziałem w zamachach w Paryżu i Brukseli Laachraoui pilnował w Syrii zachodnich zakładników porwanych przez Państwo Islamskie (IS), w tym czterech Francuzów, pojawiły się w piątek we francuskich dziennikach "Journal du dimanche" i "Le Parisien". Belgijski dżihadysta, który 22 marca wysadził się w powietrze na lotnisku Zaventem, miał też ich przesłuchiwać i zbierać informacje w ramach negocjacji dotyczących ich uwolnienia.

We wtorek brytyjski dziennik "Daily Mail" podał, że Laachraoui pilnował amerykańskiego dziennikarza Jamesa Foleya, który został ścięty przez dżihadystów w sierpniu 2014 roku. Według "Le Parisien" francuscy dziennikarze byli przetrzymywani w tym samym miejscu co Foley.

Zdaniem cytowanej przez gazetę mecenas Ingouf oprócz Laachraouiego pilnowaniem zakładników zajmował się też późniejszy zamachowiec z Muzeum Żydowskiego w Brukseli, Mehdi Nemmouche. Według relacji dawnych zakładników Laachraoui miał być od niego mniej brutalny.

24-latek był odpowiedzialny za przewiezienie zakładników do innej kryjówki w styczniu 2014 roku. Od końca tego miesiąca zakładnicy nie mieli kontaktu ani z Laachraouim, ani z Nemmouchem.

Francuscy dziennikarze zostali uwolnieni w kwietniu 2014 roku, po dziesięciu miesiącach w rękach dżihadystów.

Według belgijskiej prokuratury Laachraoui dołączył do IS w Syrii w lutym 2013 roku. Na początku września 2015 roku, ponad dwa miesiące przed zamachami w Paryżu, w których zginęło 130 osób, został zarejestrowany pod fałszywym nazwiskiem na granicy węgiersko-austriackiej wraz z Salahem Abdeslamem, uważanym za koordynatora ataków. Abdeslam został zatrzymany 18 marca.

W połowie kwietnia w wydawanym przez siebie anglojęzycznym magazynie internetowym "Dabiq" Państwo Islamskie potwierdziło, że Laachraoui przygotował bomby wykorzystane podczas zamachów w Brukseli i Paryżu.

32 osoby zginęły w porannych zamachach z 22 marca, do których doszło na lotnisku Zaventem, a także na stacji brukselskiego metra Maelbeek. Na lotnisku oprócz Laachraouiego w powietrze wysadził się też Ibrahim El Bakraoui.

24 maja 2014 roku cztery osoby poniosły śmierć w ataku w brukselskim Muzeum Żydowskim. Nemmouche wszedł do budynku i zaczął strzelać z automatu Kałasznikowa. Po dokonaniu zamachu szybko odjechał. Kilka dni później mężczyzna został zatrzymany na dworcu autobusowym w Marsylii, na południu Francji.(PAP)