"O ile w 2013 r., w ostatnim pełnym roku przed wprowadzeniem zakazu (importu niektórych unijnych towarów przez Rosję w odpowiedzi na unijne sankcje - przyp. red.), bezpośredni eksport węgierski do Rosji sięgał prawie 750 mld forintów (2,4 mld euro), to w 2015 r. liczba ta wynosiła 477 mld ft (1,5 mld euro)" - podkreśla gazeta, powołując się na dane Centralnego Urzędu Statystycznego.

Latem 2014 roku UE wprowadziła sankcje gospodarcze wobec Rosji za wspieranie separatystów na wschodniej Ukrainie. Obejmują one ograniczenia w dostępie do kapitału dla rosyjskich banków państwowych i firm naftowych, ograniczenia w sprzedaży zaawansowanych technologii dla przemysłu naftowego, sprzętu podwójnego zastosowania oraz embargo na broń. W odpowiedzi Rosja wprowadziła zakaz importu owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału z USA, Unii Europejskiej, Australii, Kanady i Norwegii.

Jak podkreślił dziennik, znacznie obniżył się przede wszystkim eksport maszyn i sprzętu elektrycznego (z 223 mld do 155 mld ft, czyli z 711 do 495 tys. euro), a także produktów chemicznych (z 272 do 138 mld ft, czyli z 867 do 438 tys. euro). W sektorze żywności najbardziej - o prawie jedną trzecią - ucierpiał eksport artykułów pochodzenia zwierzęcego.

"Magyar Namzet" zwrócił uwagę, że choć w tym czasie wzrósł eksport nabiału, jajek i miodu, to osiąga on tak nieznaczną wielkość, że nie jest to w stanie zrekompensować gwałtownego spadku w innych dziedzinach.

Według dziennika do tego należy dodać pośrednie skutki wzajemnych ograniczeń UE-Rosja. Gazeta przytacza opinię szefa Narodowej Izby Gospodarki Rolnej Balazsa Gyoerffy’ego, że na skutek przekierowania wielu towarów rolnych i żywnościowych z Rosji na rynek unijny znacznie obniżyły się ich ceny.

Tym sposobem strzeliliśmy sobie w stopę - cytuje go "Magyar Nemzet".

Gazeta podkreśla jednak, że eksport do Rosji stanowił przed wprowadzeniem przez Rosję ograniczeń importowych zaledwie 3 proc. całego eksportu węgierskiego. "Chociaż sytuacja nie jest fortunna, cały węgierski eksport w 2015 r. przekroczył 28 bln ft (89 mld euro), stratę 300 mld należy więc oceniać w tym świetle" - czytamy.