Choćby George Soros nie wiadomo jak finansował organizacje pozarządowe, choćby węgierski miliarder nie wiadomo jak próbował przeniknąć do mediów i stworzyć atmosferę, prawda jest taka, że polityce zachodnich rządów w kwestii uchodźców zdecydowanie, w rosnącej liczbie i z rosnącą siłą sprzeciwiają się ich własne narody – ocenił Orban.

Zdaniem premiera Węgier wcześniej czy później wywoła to problem, gdyż Europa opiera się na demokracji. To cisza przed burzą, to napięcie czują wszyscy  – oświadczył.

Z tego względu europejscy przywódcy powinni - według Orbana - poddać całkowitej rewizji prowadzoną dotychczas politykę.

Nawiązując do swej oficjalnej trzydniowej wizyty w Egipcie, którą zakończył w czwartek, Orban wyraził przekonanie, że przy dobrej woli możemy żyć w pokoju obok świata islamskiego, nie w przemieszaniu z nim, lecz obok.

Według węgierskiego premiera człowiek należący do cywilizacji chrześcijańskiej nie może być antymuzułmański, choć nie chcemy przejmować w naszym życiu muzułmańskich zwyczajów. Mamy swoje zasady życiowe, szanujemy ich zasady i oczekujemy, że oni też będą szanować nasze – powiedział.

Podkreślił, że Europa powinna uczynić wszystko, by sytuacja w Egipcie się ustabilizowała, gdyż kryzys w mającej niecałe 30 mln ludności Syrii ledwo wytrzymaliśmy w Europie, a Egipt liczy 90 mln mieszkańców i jeśli stamtąd ruszą, nie wytrzymamy.

Ocenił też, że Europa powinna przemyśleć swą politykę zagraniczną, bo w ostatnim czasie interweniowała w trzech państwach – Iraku, Syrii i Libii – we wszystkich tych przypadkach doszło do chaosu i wywołało napływ uchodźców do Europy.

To szaleństwo nazywane eksportem demokracji (…), polegające na tym, że próbuje się za pomocą pojęć kultury europejskiej i tu sprawdzonych sposobów uszczęśliwić, nie będąc o to proszonym, inaczej myślących ludzi żyjących w innej cywilizacji i kulturze, poniosło klęskę.(...) Chaos na Bliskim Wschodzie i jego bolesne konsekwencje moim zdaniem dowodzą, że demokracji nie można wyeksportować ani bronią, ani metodami pokojowymi – powiedział.

Według Orbana, UE powinna odrzucić tradycyjne europejskie przesądy i skoncentrować się na tym, by wesprzeć obecne kierownictwo polityczne Egiptu.

Orban zapowiedział też, że rząd węgierski chce zamknąć obóz dla imigrantów w Bicske niedaleko Budapesztu i że został już opracowany odpowiedni plan działania. Do zamknięcia nie dojdzie jednak z dnia na dzień.

W marcu dziennik "Magyar Nemzet" podał, powołując się na szefa frakcji parlamentarnej Fideszu Lajosa Kosę, że rząd chce zamknąć w najbliższej przyszłości wszystkie otwarte i zamknięte obozy dla uchodźców z wyjątkiem dwóch, których mają powstać w miejscowościach Koermend i Szentgotthard przy granicy z Austrią.