Niewykluczone, że Abu Bakr al-Baghdadi zginął w nalocie koalicji walczącej z ISIS na jeden z celów w Syrii. Informacja ta nie została oficjalnie potwierdzona, ale podała ją agencja związana z Państwem Islamskim. W tej sytuacji pojawiają się pytania, kto może zastąpić kalifa na stanowisku przywódcy ISIS.

Jak pisze dziennik "Daily Star", powołując się na opinię eksperta od bezpieczeństwa i światowego terroryzmu, Abu Mohammad al-Adnani, rzecznik prasowy i bliski doradca kalifa, jest najbardziej prawdopodobnym następcą Al-Baghdadiego. Al-Adnani jest jednym z najpilniej poszukiwanych terrorystów. Urodzony w 1977 roku w zachodniej Syrii bojownik brał udział w wojnie w Iraku, został nawet aresztowany w 2005 roku przez siły koalicji antysaddamowej.

Abu Mohammad al-Adnani jest autorem apelu z 22 września 2014 roku, w którym wyjaśnia, jak należy zabijać "niewiernych z Zachodu". Zdaniem ekspertów od bezpieczeństwa światowego, była to pierwsza tego rodzaju oficjalna instrukcja wydana przez Państwo Islamskie.

"Jeśli możesz zabić niewiernego Amerykanina bądź Europejczyka - a zwłaszcza złośliwego i nieczystego Francuza - albo Australijczyka, lub Kanadyjczyka, albo też innego niewiernego spośród niewiernych prowadzących wojnę, w tym obywateli państw, które weszły w koalicję przeciwko Państwu Islamskiemu, wtedy zdaj się na Allaha i zabij niewiernego w sposób, w jaki tylko możesz to zrobić. Rozbij jego głowę kamieniem, zasztyletuj go, przejedź swoim samochodem, zrzuć z dużej wysokości, uduś lub otruj".

Al-Adnani, podobnie jak Al-Baghdadi, od dawna znajdował się na celowniku sił koalicji walczącej z ISIS. 4 stycznia 2016 roku rzecznik Państwa Islamskiego został ranny w nalocie na terytorium Iraku, niedaleko miasta Haditha. Wiadomo, że do zdrowia dochodził w szpitalu w Mosulu.